„Ta nominacja to dla mnie wielki zaszczyt…”

Wywiad Andrzeja Baranowskiego z Głosu Kaszub z Mirosławem Paczoska, sołtysem Kiełpina (gm. Kartuzy), współtwórcą strony kielpino.eu, a także członkiem Rady Miejskiej w Kartuzach.

Andrzej Baranowski: Pełni Pan zarówno funkcję radnego gminy Kartuzy, jak też sołtysa Kiełpina, bardzo znaczącego sołectwa w gminie. Jaki był rok 2015 dla tej miejscowości pod kątem nowych działań?

Mirosław Paczoska: Podobnie jak chyba większość mieszkańców uważam, że był to rok udany. Kiełpino zabłysnęło w pomorskim konkursie „Piękna Wieś”. Okazało się najładniejszą miejscowością w gminie Kartuzy, a ponadto zostaliśmy również wyróżnieni na szczeblu powiatowym. Przyczynił się na pewno do tego piękny napis przy kościele, który mieszkańcy wykonali samodzielnie. W grudniu została otwarta również nowa część naszej świątyni, która jeszcze bardziej ją upiększyła.

A.B.: Czego udało się dokonać w minionym roku w zakresie dróg na terenie sołectwa, jak też innych prac, związanych z infrastrukturą?

M.P.: Naszą największą bolączką jest oczywiście ulica Długa, a ściślej chodnik przy tej drodze. Nastąpiło jednak porozumienie z Zarządem Dróg Powiatowych, a także z burmistrzem gminy Kartuzy. Rozpoczęto więc budowę chodnika w stronę stadionu. Dobrą wiadomością jest też to, że w roku 2016 wykonane zostanie aż pół kilometra tego chodnika, także warto się z tego cieszyć. Moim największym marzeniem, które chciałbym, żeby ziściło się w najbliższych latach, jest zajęcie się sprawą skrzyżowania, które łączy gminę Somonino i gminę Kartuzy. Niestety, Zarząd Dróg Wojewódzkich na razie wykonuje inne inwestycje, ale również tą ma na uwadze w przyszłości. Najważniejsza jest teraz obwodnica Kartuz. Temat tego naszego skrzyżowania jest dosyć trudny, jest to bardzo kosztowna inwestycja, ale zarówno sołtys Somonina, jak też radni, są do tego bardzo przychylnie nastawieni. Może więc w przyszłości będzie ona miała miejsce. Jeśli zaś chodzi o inne sprawy, to były spore zaniedbania w Lesznie jeśli chodzi o brak oświetlenia. W najbliższym okresie jednak te lampy powstaną. Jest tam bardzo ciemno w porach niedostatecznej widoczności i takie lampy na pewno się tam przydadzą. Te sukcesy, dotyczące pozytywnych działań w naszym sołectwie, możliwe są dzięki zaangażowaniu naszych mieszkańców. Kolejnym tego przykładem są dożynki gminne, podczas których Kiełpino zajęło drugie miejsce w konkursie wieńców. Korzystając z okazji, jeśli chodzi o ten piękny napis, o którym wspomniałem wcześniej, chciałbym jako sołtys bardzo serdecznie podziękować panu burmistrzowi za wsparcie finansowe, dyrektorowi zarządu dróg Andrzejowi Puzdrowskiemu oraz mieszkańcom, którzy angażowali się w to zarówno finansowo, jak też fizycznie.

A.B.: Sołtysem Kiełpina jest Pan już od blisko roku. Jak ocenia Pan swoje dotychczasowe relacje z mieszkańcami sołectwa?

M.P.:  Swoje „sołtysowanie” rozpocząłem 25 marca 2015 roku. Pan Herbasz przedtem zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Po początkowych obawach, przez które nie chciałem ubiegać się o tę funkcję, uległem namowom mieszkańców, którzy uważali, że z racji tego, że jestem również radnym, mógłbym pomóc naszemu sołectwu. W końcu zdecydowałem się więc wziąć na siebie tą odpowiedzialność. Jest to duży obowiązek. Co do relacji, to mogę powiedzieć, że mieszkańcy kontaktują się ze mną osobiście lub niekiedy przez stronę internetową. Chciałbym też powiedzieć, że strona ciągle jest modyfikowana. Udało nam się skompletować cały zespół redakcyjny, który redaguje stronę. Za pomocą strony przekazujemy, co dzieje się w radzie sołeckiej, jak też w gminie. Jest to więc pewnego rodzaju linia przekazu informacji do mieszkańców. Muszę powiedzieć, że przez dobre pół roku odwiedziło nas już 5000 osób, co dowodzi temu, że ludzie interesują się tym, co się u nas dzieje. Chcemy też przygotować taką publikację, dotyczącą historii wsi oraz parafii w Kiełpinie. Chcemy, żeby jesienią tego roku ona się ukazała.

A.B.: Czy oprócz tego szykują się kolejne ciekawe plany w tym roku, dotyczące sołectwa Kiełpino?

M.P.: Mogę powiedzieć, że już drugi raz będziemy organizować sobótki między naszymi jeziorami. Rozpoczęliśmy to po dłuższej przerwie rok temu w czerwcu. Mieszkańcom bardzo się to podobało. Chcieliby, aby takie imprezy były częściej organizowane. Ponadto ważną zmianą jest to, że dzień seniora nie jest już organizowany w styczniu, tylko tak jak w gminie Somonino odbywać się on będzie na wiosnę, a więc w maju. Jeśli chodzi o inne sprawy, związane z oświetleniem czy też chodnikami, to cały czas są one konsultowane z burmistrzem. Oświetlenie to dość kosztowna sprawa, jednak regularnie tego typu problemy zgłaszam na sesji Rady Miejskiej. To ważne, biorąc pod uwagę fakt, że Kiełpino wciąż się rozrasta, co chwilę przybywa nam nowych mieszkańców.

A.B.: Został Pan nominowany do plebiscytu Osobowość Roku 2015 powiatu kartuskiego, organizowanego przez jedną z lokalnych gazet. Co oznaczałby dla Pana ten tytuł?

M.P.: Ta nominacja do dla mnie wielki zaszczyt. Mam jednak dużą konkurencję. Wiem, że ludzie z mojej miejscowości na pewno będą też głosować na panią Reginę Olszewską, która jest moją serdeczną przyjaciółką i sąsiadką. Sam fakt jednak, że otrzymałem taką nominację, jednak dla mnie ogromnym wyróżnieniem, które mobilizuje mnie do jeszcze bardziej efektownych działań na rzecz mieszkańców mojego sołectwa.

A.B.: Dziękuję za rozmowę.

Komentarze są wyłączone.