Warto przeczytać…

Ksiądz Antonii Arasmus urodził się 21 lutego 1894 w Skórczu jako syn Jakuba i Marianny z domu Resmer. Swoją edukację rozpoczął w 1908 roku w Pelplinie w Collegium Marianum. Po jego ukończeniu w roku 1912, kształcił się jako stypendysta Pomorskiego Towarzystwa Pomocy Naukowej i z poparcia księdza Franciszka Podlaszewskiego, w latach 1912 – 1914, kształcił się w gimnazjum w Wałczu.

Decyzję o zostaniu kapłanem podjął w czasie I wojny światowej. Służąc jako oficer w niemieckim wojsku po przegranej bitwie dostał się do niewoli francuskiej. Będąc świadkiem okrucieństw wojny i uczestnikiem walk na frontach, miał przyrzec Bogu, iż jeśli przeżyje, resztę życia poświęci Panu i zostanie kapłanem. Swojego słowa dotrzymał i po studiach w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie 14 czerwca 1924 roku przyjął święcenia kapłańskie. Tuż po ich otrzymaniu sprawował funkcje wikariusza w parafii pw. św. Jakuba Apostoła Starszego w Lubichowie. Młody wikary został jednak wkrótce przeniesiony jako kuratus do parafii Kasparus, gdzie wybudował kościół oraz plebanię.

30 stycznia 1929 roku został przeniesiony do Kiełpina. Jego pracę duszpasterską w tym miejscu charakteryzowała dbałość o parafian i ich życie duchowe – ksiądz Arasmus wspierał i zakładał różne stowarzyszenia religijne (m.in. Sodalicję Mariańską, Dzieci Maryi, róże różańcowe, Straż Honorową NSPJ, Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej), zorganizował misję parafialną a przede wszystkim dbał o piękno codziennych nabożeństw. Ze szczególną gorliwością oddawał cześć Matce Bożej. Do jego dzieł należy znajdująca się nieopodal kościoła grota maryjna wzorowana na cudownej grocie z Lourdes, którą odwiedził w czasie odbytej pielgrzymki. Jako materiał budulcowy posłużył gruz, który pozostał po rozpoczętym w 1926 roku remoncie kościoła kiełpińskiego. Kapłan razem z mieszkańcami wsi ciężko pracował przy jej budowie. Grota została poświęcona 16 września 1934 roku.

Kuratus parafii był wrażliwy na ludzkie problemy i wspierał potrzebujące rodziny. Znana jest do dzisiaj opowieść o wrażliwości kapłana, który podarował dziewczynce pochodzącej z ubogiej rodziny wymarzoną figurkę Matki Bożej. Mieszkańcy wiedzieli również, że przychodząc na kolędę do biednej rodziny, nie tylko nie brał od niej ofiary, ale zostawiał ubogim datki.

Był bardzo wymagający duszpasterzem i według relacji mieszkańców wręcz „twardym” księdzem nie uznającym półśrodków. Grzech był dla niego grzechem a kradzież kradzieżą, bez względu na to kto jej dokonywał.

Mawiał zawsze: „Nie swoją naukę głoszę, ale naukę Chrystusa”. Dla Kiełpina to bardzo ważna postać. Zapamiętany jako kapłan wierny Bogu i oddany ludziom, walczący o dobro i sprawiedliwość. Postrzegano go jako człowieka modlitwy. Okoliczna ludność często widywała go z modlitewnikiem czy brewiarzem w ręku.Tuż przed wybuchem II wojny światowej otwarcie krytykował niemoralne zachowania parafian oraz krwawą politykę Hitlera. Sprzeciwiał się łamaniu praw Bożych i ludzkich. Gorąco bronił zarówno wiary jak i polskości. Takie postępowanie nie odpowiadało mieszkającym w Kiełpinie i okolicy Niemcom oraz władzom niemieckim.We wrześniu 1939 roku ksiądz Arasmus został aresztowany i osadzony w więzieniu w Kartuzach. Prawdopodobnie to bracia Knor złożyli donos na księdza Arasmusa. Po interwencji swojego przyjaciela, Alberta Hoehne, wyszedł z więzienia. Za radą przyjaciela przez następne cztery tygodnie przebywał w jego dworku w Borczu. Mimo tego, według różnych źródeł, w każdą niedzielę lub nawet codziennie odprawiał w swej parafii Mszę świętą. Uważał bowiem, że nie może opuścić swoich parafian. Po miesiącu, sądząc, że niebezpieczeństwo minęło, wrócił do Kiełpina. Niestety, 27października 1939 roku doszło do drugiego aresztowania. Mimo kolejnej interwencji jego przyjaciela- pana Hoehne, niemieccy żandarmi po przesłuchaniu księdza Arasmusa wywieźli go do kartuskiego lasu. Przy drodze prowadzącej z Kartuz do Egiertowa został okrutnie pobity. Niemcy dokonali egzekucji strzelając w tył jego głowy. Kapłana pochowano w płytkim grobie na miejscu zbrodni. Oprawcy obrabowali również plebanię i zmusili kilku mieszkańców wsi do zniszczenia przykościelnej groty. Parafianie pamiętali o swoim kapłanie i maju 1945 roku ciało Sługi Bożego ekshumowano. Stwierdzono wtedy, że miał połamane ręce i nogi, co wskazywało na zadawanie mu bólu i bezbronność. Pochowano go 13 czerwca 1945 roku na cmentarzu w Kiełpinie, a na miejscu zbrodni postawiono pamiątkowy kamień z tablicą upamiętniającą jego męczeńską śmierć. W 1962 roku odbudowano grotę a od 2001 roku ksiądz Antonii Arasmus jest patronem kiełpińskiego gimnazjum .Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny kiełpińskiego kapłana, którego niezwykła postawa budzi szczególny szacunek. Ksiądz Antoni Arasmus jest kandydatem do wyniesienia na ołtarze, a także – od 2001 roku – patronem Gimnazjum w Kiełpinie. Więcej informacji o procesie beatyfikacyjnym na stronie www.meczennicy.pelplin.pl

Komentarze są wyłączone.