Radzimy, co zrobić, żeby zrzucić zbędne kilogramy po świętach

Święta minęły i pozostały nam po nich…dodatkowe kilogramy. Specjaliści oceniają, że prawie trzy dni obżarstwa i błogiego lenistwa to nawet 3,5 kilograma do naszej normalnej wagi. Jak pozbyć się tego zbędnego balastu?

RUCH NAJLEPSZYM LEKARSTWEM

Lekarze, dietetycy jak i specjaliści fitness mówią jednym głosem: przede wszystkim trzeba się ruszać.

– Ci, którzy ćwiczą systematycznie, wiedzą, że by zrekompensować sobie zjedzenie na przykład jednego pączka, potrzeba pół godziny, 45 minut intensywnego wysiłku – mówi Olga Chaińska, rehabilitant i instruktor fitness.

– Ale osobom nieprzyzwyczajonym do ruchu, na początek proponowałabym spacer do pracy i po pracy. Przez kilkanaście dni, a najlepiej – jeżeli to możliwe – na stałe. Nie jedziemy autobusem, samochody też zostawiamy w domu.

To oczywiście nie wystarczy, by zrzucić trzy kilo. Więc wieczorem godzina ostrego marszu, może być biegu. W domu pompki, skłony, przysiady. Mniej ćwiczeń wysiłkowych, a więcej nastawionych na spalanie tłuszczu.

Bardzo wskazana jest jazda na rowerze, a także pływanie. Młodym ludziom zalecana jest …dyskoteka. Taniec wspaniale odchudza. Dla tych, którzy nie tylko chcą pozbyć się świątecznych kilogramów, ale generalnie zejść z wagi. Najlepsze będą zajęcia w klubie fitness, gdzie instruktor indywidualnie dobierze ćwiczenia.

ŻADNYCH GŁODÓWEK

Oczywiście, zmieniamy też sposób żywienia.
– Ale żadnych głodówek, żadnego rezygnowania z posiłków – ostrzega doktor Katarzyna Krekora-Wollny, prowadząca Specjalistyczną Poradnię Leczenia Nadwagi i Otyłości. – Wówczas nasz metabolizm się spowolni i nie tylko nie schudniemy, ale przeciwnie – nadal będzie nam przybywać. Jemy, więc koniecznie pięć razy dziennie, czyli często, ale mało. Pod żadnym pozorem nie spożywamy pozostałości ze świąt, tylko przygotowujemy lekkie posiłki oparte na warzywach i chudej wędlinie. Dużo pijemy, zwłaszcza wysoko mineralizowanej wody mineralnej, czerwonej, zielonej herbaty i herbatek ziołowych.
– Przede wszystkim unikamy węglowodanów, a więc wykluczamy słodycze, pieczywo, ciasta, makarony, ryż, kasze za wyjątkiem gryczanej – dodaje Beata Bartosz, dietetyczka. – Nawet z owocami ostrożnie: zrezygnujmy z bananów, winogron. Za to polecane są jogurty naturalne, maślanka, biały, chudy ser, kefir. I wszelkie warzywa, jak najmniej przetworzone. Nie łudźmy się jednak, że te trzy kilogramy zrzucimy w trzy dni. Tak lekko nie ma. Zakładając, że zastosujemy się do dietetycznych rad i jednocześnie codziennie będziemy ćwiczyć – potrzeba nam trzech tygodni, by powrócić do wagi sprzed świąt.

Komentarze są wyłączone.