Szczepić czy nie szczepić?

Szanowni Czytelnicy!

Od marca 2020 roku mamy w Polsce koronowirusa, a na świecie pierwsze przypadki w Chinach od grudnia 2019r.Jako dorosły obywatel  do profilaktyki zdrowia podchodzę bardzo poważnie. Od 20-lat stosuję szczepionkę przeciw grypie, też pojawiały się argumenty za i przeciw. Jednak na moją decyzję mają wpływ lekarze, mam w rodzinie wielu fachowców różnej specjalizacji, z tytułami profesorów, którzy pracują w Polsce i zagranicą. Dlatego- mówię TAK. Moja ważna decyzja, dbam o bezpieczeństwo moich najbliższych. Jestem nauczycielem, a więc zadbam o moje kontakty z dziećmi. Jako osoba publiczna mam kontakt z wieloma osobami i będę się spotykał, pomimo, że radni 28.10.2020 roku zabronili sołtysom kontaktów z mieszkańcami. Ich decyzja, czas pokaże  kto miał racje.

Szczepionki mają zróżnicowaną skuteczność, jak również odczynowość. W większości wywołują w organizmie człowieka podobną odpowiedź odpornościową, jak naturalna choroba, chociaż czasami wymaga to podania kilku dawek przypominających.

Pamiętaj, że:

  • Decyzję o zaszczepieniu najlepiej podjąć po konsultacji z lekarzem, ważąc ryzyko zachorowania na daną chorobę oraz ryzyko niepożądanych odczynów poszczepiennych,
  • Obowiązek szczepień jest próbą ochrony najsłabszych w społeczeństwie, dla których nie  zaszczepione dzieci mogą stanowić śmiertelne zagrożenie,
  • Kontynuujemy obowiązkowe szczepienie przeciw niektórym chorobom, które próbujemy zlikwidować z powierzchni ziemi – dopóki nie zlikwidujemy wszystkich zachorowań nie możemy przestać szczepić!

Decyzję o zaszczepieniu najlepiej podjąć po konsultacji z lekarzem, który powinien być zorientowany w sytuacji epidemiologicznej danej choroby w danym kraju. Powinien opisać jakie jest ryzyko powikłań po przebyciu choroby. Ryzyko powikłań po potencjalnym zachorowaniu powinno być porównane z ryzykiem wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych. Dla części chorób stosuje się obowiązek szczepień, co jest związane z ich bardzo wysoką zaraźliwością oraz ciężkimi powikłaniami. Jest to przede wszystkim próba ochrony najsłabszych (np. małych jeszcze nie uodpornionych dzieci, dzieci chorych, dzieci z przeciwwskazaniami do szczepień lub osób starszych), dla których nie zaszczepione dzieci mogą stanowić śmiertelne zagrożenie.

Zaobserwowano, że spadek zachorowań na daną chorobę powoduje zanik odporności naturalnej w populacji, w wyniku czego zwiększa się podatność na zachorowanie na tę chorobę. Przykładowo w Anglii w latach 70-tych ubiegłego wieku, pod wpływem ruchów antyszczepionkowych, zaniechano szczepień przeciwko krztuścowi, co doprowadziło do szybkiego nawrotu choroby z ciężkimi powikłaniami, w tym zgonów dzieci oraz szybkiego przywrócenia masowych szczepień przeciwko tej chorobie. Niektóre choroby zakaźne próbujemy zlikwidować z powierzchni ziemi za pomocą szczepień. Programy eliminacji oraz eradykacji chorób zakaźnych organizowane są przez liczne organizacje międzynarodowe, dzięki wysiłkowi wszystkich krajów. W tym przypadku istnieje konieczność kontynuacji szczepień nawet w krajach gdzie choroba nie występuje od dawna, a więc ryzyko zachorowania nie przewyższa ryzyka NOP. W tym przypadku kontynuujemy szczepienia, ponieważ dopóki drobnoustrój istnieje, nawrót choroby skończyłby się dla społeczeństwa katastrofą.




Dlaczego osoby zaszczepione chorują?

Jak to się dzieje, że obserwujemy zachorowania na chorobę, przeciw której była zastosowana szczepionka?  Wyjaśnienia są dwa:

  • Wśród osób zaszczepionych mogą się zdarzać zachorowania na inne choroby o podobnych objawach jak ta, przeciw której dana osoba została zaszczepiona. Tak jest w przypadku zachorowań na zakażenia górnych dróg oddechowych. Prócz grypy, która jest najpoważniejszym problemem, wśród tych chorób podobne objawy wywołują inne wirusy, na które szczepionka przeciw grypie nie działa. Jeżeli rozpoznanie zakażenia górnych dróg oddechowych nie jest potwierdzone wirusologicznie, może to wcale nie być grypa.
  • Żadna szczepionka nie ma 100% skuteczności i nie jest skuteczna u wszystkich zaszczepionych. Jednak odsetek osób uodpornionych drogą szczepień bywa dostatecznie duży, żeby szczepienia chroniły przeważającą większość osób zaszczepionych i w stosunku do tej większości dobrze spełniały swe zadanie. Jeżeli szczepionka ma 80% skuteczność, to po zaszczepieniu 1000 osób, 200 pozostaje nieuodpornionych. Natomiast, jeżeli szczepionka ma 95% skuteczność, to po zaszczepieniu 1000 osób, 50 osób pozostanie nieuodpornionych. Tak więc w wielomilionowych społeczeństwach, nawet skuteczne szczepienia powszechne pozostawiają pewną liczbę osób, które mogą zachorować pomimo zaszczepienia.

Tak na prawdę nie wiemy jaki będzie świat za rok, ale możemy już teraz zadbać o swoje zdrowie, swoją przyszłość. Wybór należy do każdego  z nas z osobna.

Mirosław Paczoska

Komentarze są wyłączone.