Śmierć prezydenta Gdańska…

„Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą” – Nad tymi słowami zastanawiamy się tylko wtedy, gdy już ktoś odchodzi, kiedy kogoś już w naszym życiu brak, zauważamy, że nam zabrakło czasu, by go kochać i słuchać, brać z niego przykład. Będąc młodymi lub i w wieku dojrzałym rzadko kiedy zastanawiamy się nad życiem, zapominamy o tym, że z momentem przyjścia na ten świat nieuchronnie zbliżamy się ku śmierci i gdy dopiero człowiek odchodzi, zdajemy sobie sprawę jak bardzo był dla nas ważny i jak bardzo go kochaliśmy.
Ludzie którzy zginęli w ataku terrorystycznym nie mieli czasu zastanawiać się nad śmiercią. Ich rodziny nie mogły się pogodzić, że ich ukochanych osób nie ma już na tym świecie. 

 Jako nauczyciel historii miałem okazję spotkać się bezpośrednio z Panem prezydentem Pawłem Adamowiczem, na konkursie w Gdańsku. Z tego spotkanie zapamiętałem serdeczność, poczucie humoru. Zawsze kochał Gdańsk – miasto wolności i Solidarności. Sam urodziłem się Gdańsku, te smutne wydarzenia wiele rodzin dziwi, że na świecie jest tyle nienawiści i agresji. Jednak miłość zwycięży.

 Pamiętajmy w modlitwie  o Panu prezydencie… M.P.

Komentarze są wyłączone.